Zdarzyło się w sierpniu

1 sierpnia
– 1944 r. W Warszawie wybuchło powstanie. W batalionie „Miotła” wchodzącym w skład zgrupowania „Radosław” walczyły dwa plutony z Ursusa: Kazimierza Jackowskiego „Torpedy” i Tadeusza Mrówczyńskiego „Marsa”. Przeszły one szlak bojowy od Woli poprzez Stare Miasto i Śródmieście po Powiśle i Czerniaków.

2 sierpnia
– 1755 r. Urodził się Jan Henryk Dąbrowski, generał, uczestnik powstania kościuszkowskiego (1794 r.), twórca legionów polskich we Włoszech (1797 r.). Jego nazwisko pada w naszym hymnie narodowym.

3 sierpnia
– 1569 r. Inflanty zostały włączone, jako własność wspólna, do Korony i Litwy.

4 sierpnia
– 1944 r. W Powstaniu Warszawskim zginął Krzysztof Kamil Baczyński.

5 sierpnia
– 1864. Na stokach warszawskiej cytadeli Rosjanie stracili przywódców powstania styczniowego: Romualda Traugutta, Rafała Krajewskiego, Józefa Toczyskiego, Romana Żulińskiego i Jana Jeziorańskiego.
– 1944 r. Na terenie fabryki „Ursus” znajdującej się przy ul. Skierniewickiej na warszawskiej Woli Niemcy i Ukraińcy zamordowali około 7 tys. Polaków.

6 sierpnia
– 1711 r. Z Warszawy wyruszyła pierwsza piesza pielgrzymka na Jasną Górę.
– 1914 r. Z krakowskich Oleandrów wymaszerowała pod dowództwem Józefa Piłsudskiego Pierwsza Kompania Kadrowa, aby bić się o niepodległą Polskę. W Michałowicach przekroczyła granicę austriacko-rosyjską i wkroczyła do Królestwa Polskiego.

7 sierpnia
– 1952 r. W więzieniu mokotowskim w Warszawie zostało straconych 8 wysokiej rangi oficerów Wojska Polskiego oskarżonych w sfingowanym procesie przez władze komunistyczne o szpiegostwo i spiskowanie przeciw PRL.

8 sierpnia
– 1863 r. Jedno z największych zwycięstw Polaków podczas powstania styczniowego. W bitwie pod Żyżynem (Lubelszczyzna) oddział powstańczy dowodzony przez Michała Heidenreicha-Kruka rozbił rosyjski konwój wojskowy. Zdobyto 400 karabinów i 140 tys. rubli.

9 sierpnia
– 1382 r. Książę Władysław Opolczyk ufundował klasztor paulinów na Jasnej Gorze

10 sierpnia
– 1896 r. W Warszawie otwarto Park Ujazdowski.

11 sierpnia
– 1944 r. Ursusowskie plutony Kazimierza Jackowskiego „Torpedy” i Tadeusza Mrówczyńskiego „Marsa” przebiły przejście zgrupowaniu „Radosława” z Woli na Muranów i Stare Miasto. .

12 września
– 1654 r. W Polsce było widoczne całkowite zaćmienie słońca.

13 sierpnia
– 1911r. Pilot Michał Scipio del Campo odbył pierwszy w historii lot samolotem nad Warszawą. Lot trwał 18 minut.

14 sierpnia
– 1980 r. Rozpoczęły się strajki na Wybrzeżu. Stanęła Stocznia Gdańska.

15 sierpnia
– 1920 r. Kulminacyjny moment bitwy o Warszawę w wojnie polsko-bolszewickiej. Dzięki manewrowi oskrzydlającemu znad Wieprza Polacy odnieśli wielkie zwycięstwo. Bitwa określana jest jako 18 przełomowa bita w dziejach świata.

16 sierpnia
– 1911 r. Car Mikołaj II zadecydował o likwidacji Twierdzy Warszawa. Kasacji uległ m.in. fort V Solipse. Decyzja spowodowała też uchylenie zakazu budowy na terenach przyfortecznych.

17 sierpnia
– 1831 r. Pod Broniszami koło Gołąbek polski rekonesans stoczył potyczkę z forpocztą armii carskiej zbliżającej się od zachodu do Warszawy.

18 sierpnia
– 1946 r. Józef Kuraś „Ogień” przeprowadził ze swoim oddziałem brawurową akcję rozbicia więzienia UB w Krakowie. Uwolniono kilkudziesięciu żołnierzy Armii Krajowej, organizacji Wolność i Niezależność, Narodowych Sił Zbrojnych.

19 sierpnia
– 1587 r. Na polu elekcyjnym we wsi Wola pod Warszawą wybrano Zygmunta III Wazę królem Polski.

20 sierpnia
– 1990 r. W katastrofie kolejowej w pobliżu stacji Ursus zginęło 16 osób a 43 zostały ranne.

21 sierpnia
– 1946 r. 18. Letnia Danuta Siedzikówna „Inka” sanitariuszka i łączniczka 5 Wileńskiej Brygady AK została skazana na karę śmierci przez sąd w Gdańsku. Wyrok wykonano 28 sierpnia 1946 roku.

22 sierpnia
– 1980 r. .W fabryce „Ursus” powołano Robotniczy Komitet Solidarnościowy. Miał on na celu udzielenie poparcia strajkującym załogom Wybrzeża.

23 sierpnia
– 1902 r. Zmarł Sokrates Starynkiewicz rosyjski generał, prezydent Warszawy w latach 1875-1892. Największym jego dziełem było zbudowanie miejskiego systemu wodno-kanalizacyjnego ze stacją filtrów na Koszykach.

24 września
– 1953 r. Rząd Polski Ludowej zrzekł się odszkodowań wojennych od NRD.

25 sierpnia
– 1599 r. Wydano drukiem „Biblię” w tłumaczeniu księdza Jakuba Wujka.

26 sierpnia
– 1939 r. Eksperymentalna stacja telewizyjna w Warszawie wyświetliła film „Barbara Radziwiłłówna”.

27 sierpnia
– 1939 r. W Warszawie reprezentacja Polski w piłce nożnej pokonała Węgrów 4:2. Był to ostatni mecz reprezentacji Polski przed wybuchem II wojny światowej.

28 sierpnia
– 1919 r. Sukcesem zakończyło się powstanie sejneńskie. Wojska litewskie zostały wyparte z Suwalszczyzny .

29 sierpnia
– 1579 r. Podczas wojny polsko-rosyjskiej wojska dowodzone przez króla Stefana Batorego zdobyły twierdzę połocką.

30 sierpnia
– 1939 r. W Polsce ogłoszono powszechną mobilizację.

31 sierpnia
– 1980 r. W Sali BHP Stoczni im. Lenina podpisano porozumienie, zawierające 21 punktów, między władzami PRL a Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym w Gdańsku.

Gra planszowa o Ursusie

Niezwykły prezent dla mieszkańców Ursusa – ale nie tylko – przygotował Urząd Dzielnicy Ursus. Właśnie ukazała się, pięknie wydana, gra planszowa poświęcona dzielnicy z niedźwiedziem w herbie.

Ursus jest niewielkim, zachodnim zakątkiem stolicy, rozwijającym się dynamicznie, z piękną historią i obiecującymi perspektywami. Można go lepiej  poznać zasiadając do pierwszej gry jaka powstała o dzielnicy. W grze może brać udział 2-4 osoby w wielu od 6 do 106 lat. Czas gry około 60 minut. Zadaniem każdego gracza jest wypełnienie otrzymanej  na początku gry misji związanej z Ursusem. Gra kończy się zwycięstwem tej osoby, która jako pierwsza odwiedzi wszystkie miejsca  w dzielnicy wymienione na karcie misji gracza. Podczas rozgrywek zawodnicy będą pogłębiać wiedzę o dzielnicy, będą musieli wykazać się zaradnością, będą podróżować różnymi środkami transportu oraz będą stawać oko w oko z niespodziewanymi wydarzeniami.

Pomysłodawcą gry był Marcin Kłos, konsultantem historycznym – Jerzy Domżalski. Grafikę stworzyła  Karolina Walczak, a zdjęcia są autorstwa Kamila Dymka. Szczególne słowa podziękowania należą się Irenie Jarząbek i jej podopiecznych ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Gołąbkach: Ali, Kindze, Oli Weronice, Andrzejowi i Pawłowi, którzy  testowali prototyp gry.

Do gry dołączony jest przewodnik po Ursusie.

Zostały wspomnienia

ursus_tu_sie_zaczeloPo dawnej fabryce „Ursus” w Ursusie pozostało kilka hal z czerwonej cegły wybudowanych w okresie międzywojennym, teraz straszących oczodołami powyrywanych okien. Jest też jeszcze resztka hal obłożonych żółtą falistą blachą – to relikt licencyjnego „Ursusa”. Pozostała część fabryki jest już zrównana z ziemią. W niektórych miejscach zaczęto nawet budować bloki. Klucze do pierwszych mieszkań maja być wydane przed tegorocznymi Świętami Bożego Narodzenia.

W jednej z ocalałych jeszcze hal licencyjnych – pustej i zapewne czekającej na rozbiórkę – odbyła się 3 grudnia promocja książki pod redakcja Jaśminy Wójcik „Ursus to tutaj wszystko się zaczęło”. Książka wydana przez Urząd Dzielnicy Ursus jest pokłosiem obchodów 40 rocznicy robotniczego protestu z czerwca 1976 roku. Wspomnienia o tamtych pamiętnych wydarzeniach są istotna częścią pracy, ale nie tylko. Sporo jest w książce, w opowiadaniach dawnych pracowników, nostalgii za tętniącą życiem fabryką, pełną ludzi i hałasujących maszyn.

Dawna hala 272 (hala zakładu kabin licencyjnych) – właśnie tu odbyła się promocja książki. Do pamiątkowego zdjęcia pozują: Jaśmina Wójcik (stoi w środku w pomarańczowym kombinezonie), stojący od prawej wiceburmistrz Wiesław Krzemień (pierwszy), burmistrz Urszula Kierzkowska (trzecia),Jerzy Domżalski (czwarty). Pierwszy z lewej przewodniczący Rady Dzielnicy – Henryk Linowski. Foto. Robert Trzaska

O swoim „Ursusie” opowiadają też młodzi ludzie, urodzeni na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku, więc na początku przemian ustrojowych w Polsce. Dla nich teren po fabryce to miejsce już tylko zabaw. Romek uczył się na opustoszałych uliczkach zakładowych jeździć motorem. Dla Grzegorza fabryka była miejscem tajemniczych wypraw, gdzie walczono na kije udające miecze. Z kolei Agata zapamiętała „Ursus” jako miejsce, gdzie z 13 na 14 grudnia 1981 roku poznali się jej rodzice, a była to noc, gdy Jaruzelski wprowadzał stan wojenny.

Promocja książki otrzymała bogatą oprawę. Grała orkiestra dęta. Odbył się naukowy dyskurs . Honorowe miejsce w hali zajął zdezelowany ciągnik C-330, który malowano na srebrno i złoto. Ciągnik jako pomnik stanie przed Urzędem Dzielnicy, a kiedyś budynkiem dyrekcyjnym nie tylko fabryki, ale również potężnego Zrzeszenia Przemysłu Ciągnikowego.

Z „Ursusem” związało swój los pięć pokoleń. Tu na początku lat dwudziestych XX wieku rodziła się historia polskiej motoryzacji. Dziś pozostała resztka hal, w jednej z nich udało się zorganizować happening. Zaś książka zredagowana przez Jaśminę Wójcik będzie przypominać jak krucha i ulotna była wielkość fabryki ciągników.

Żywa pamięć o Czerwcu 76

Przed budynkiem Urzędu Dzielnicy Ursus (do 2002 roku budynek administracyjny Zrzeszenia Przemysłu Ciągnikowego „Ursus”) odbyły się główne uroczystości związane z obchodami 40 rocznicy ursuskiego Czerwca 76. Właśnie przed tym budynkiem 25 czerwca 1976 roku zebrali się robotnicy fabryki traktorów domagając się cofnięcia podwyżek cen żywności i tu rozegrały się najważniejsze wydarzenia tamtego dnia. Przez kilkanaście godzin pracownicy zakładów okupowali plac przed budynkiem  i pobliskie tory dwóch ważnych magistrali  kolejowych Warszawa-Śląsk i Warszawa-Poznań-Berlin-Paryż. Późnym wieczorem strajkujących rozpędziły oddziały ZOMO. Zatrzymanych bito, wielu pracowników wyrzucono z pracy, odbyły się dwa procesy w których skazano na kilkuletnie więzienia 8 osób, część uczestników zajść stanęła przed kolegiami karno-orzekającymi. Setkom ludzi złamano resztę życia.

rocznica-czerwca-76-01W 40 rocznicę wydarzeń, w niedzielę 26 czerwca, mszę polową na placu przed Urzędem Dzielnicy odprawił metropolita warszawski Kazimierz kardynał Nycz.

rocznica-czerwca-76-02W uroczystościach uczestniczył wicepremier i minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, przewodniczący NSZZ „Solidarność Piotr Duda. Został odczytany list od prezydenta Rzeczpospolitej Andrzeja Dudy. Przybyło wiele delegacji z całego kraju. Obecna była m.in. delegacja  regionu Mazowsze  „Solidarności” ze sztandarem (region został założony 4 września 1980 roku na placu przed obecnym budynkiem Urzędu Dzielnicy, a wówczas budynkiem  administracyjnym fabryki „Ursus”

rocznica-czerwca-76-03Kilku pracowników dawnych ZM „Ursus” zostało udekorowanych wysokimi odznaczeniami państwowymi, wśród nich Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski uhonorowano Wojciecha Lasockiego – do stanu wojennego pracownika montażu ciągników.

Po uroczystościach na placu noszącym obecnie nazwę Czerwca 76 można było obejrzeć w Ośrodku Kultury Arsus  widowisko słowno-muzyczne „Protest robotników Ursusa” w reżyserii Anny E. Rakoczy oraz wysłuchać koncertu w wykonaniu orkiestry wojskowej z Torunia.

PlakatCzerwiec76

Nowy krajobraz

Po-fabryce-1

Pierwszy blok powstający na terenie po fabryce „Ursus” – stan z 2 kwietnia 2016 r.

Przeobraża się poprzemysłowy krajobraz Ursusa. Na wschodnich obrzeżach dawnej fabryki traktorów, w sąsiedztwie budynku Urzędu Dzielnicy (kiedyś budynek dyrekcyjny ZPC „Ursus”) wyrasta pierwszy blok mieszkalny. W nowej części dzielnicy  znajdzie dach nad głową ponoć 30 tys. mieszkańców. Z myślą o nich jeden z deweloperów przekazał władzom dzielnicy, za symboliczną złotówkę, 1,7 ha terenu pod budowę szkoły podstawowej i przedszkola.
Pierwszy blok powstaje przy ulicy, która otrzymała za patrona Tadeusza Hennela (w okresie międzywojennym dyrektora Fabryki Samochodów „Ursus”). Jeszcze niedawno była tutaj hala zakładu montażu ciągników. Na przeciw wznoszonego bloku znajduje się adaptowany budynek dawnego Laboratorium Centralnego, dziś siedziba firmy Servoll, producenta  drzwi. Po sąsiedzku przetrwały, unikając wyburzenia, dwa charakterystyczne budynki z czerwonej cegły. Kiedyś w jednym z nich mieścił się dział handlu, a w drugim dział metod inżynierskich. W adaptowanych budynkach znajdują się dziś ekskluzywne apartamenty „American House”.

Po-fabryce-2

Apartamenty „American House”

Powstaje nowa – pewno piękna –  część Ursusa, a dawnym pracownikom fabryki traktorów  łzy się kręcą w oku… z żalu. Został zniszczony zakład legenda. Nie do wiary!

Próbują odbudować markę

Fundacja dla Ursusa, działająca od grudnia 2015 roku, zorganizowała – dla grupy osób związanych z warszawską dzielnicą Ursus – wyjazd do Lublina, gdzie obecnie odbywa się produkcja ciągników Ursus. Nowy Ursus powstał z firmy POL-MOT Warfama i zajmuje część terenów po Fabryce Samochodów Ciężarowych.

3. Uczestnicy wycieczki z warszawskiego Ursusa pozują do pamiątkowego zdjęcia przed prototypem autobusu o napędzie na prąd. Tym autobusem odbyli też przejażdżkę po Lublinie

Uczestnicy wycieczki z warszawskiego Ursusa pozują do pamiątkowego zdjęcia przed prototypem autobusu o napędzie na prąd. Tym autobusem odbyli też przejażdżkę po Lublinie

Ursus po raz pierwszy zbankrutował w 1930 roku. Wtedy zakład został przekazany koncernowi PZInż i w jego ramach przeżył złoty okres swojej historii. Po raz drugi przedsiębiorstwo splajtowało w 2011 roku. Teraz lubelski Ursus próbuje odbudować markę, nawiązuje do tradycji starego Ursusa, chce podtrzymywać kontakty z dawnymi pracownikami warszawskiego zakładu.

Fabryka Ursus w Lublinie wyprodukowała w 2015 roku 1000 ciągników. Pracuje w niej 380 osób, dalsze 320 osób zatrudnionych jest w dwóch innych zakładach Ursusa, produkujących różne maszyny rolnicze – w Nowym Mieście i w Opalenicy. Lubelski Ursus oprócz ciągników na potrzeby rynku krajowego o mocy 50-150 KM z silnikami Perkinsa montuje na eksport – przede wszystkim do Etiopii. W ramach pierwszego kontraktu etiopskiego w latach 2014-15 wyekspediowano 1500 ciągników. Drugi kontrakt etiopski przewiduje dostarczenie ciągników transportowych do zbioru trzciny cukrowej z silnikami Deutza o mocy 200-250 KM. Są to ciągniki giganty – mają wysokość 3 m. , jedno koło waży 450 kg, a masa całkowita wynosi 7 ton.

Ciągnik gigant montowany w ramach kontraktu etiopskiego. Na tylnym kole stoi pracownik, który wydaje się – przy takiej maszynie – niepozorny

Ciągnik gigant montowany w ramach kontraktu etiopskiego. Na tylnym kole stoi pracownik, który wydaje się – przy takiej maszynie – niepozorny

Lubelski Ursus nie ogranicza się tylko do produkcji ciągników. Dla miasta Lublina wyprodukowano 38 trolejbusów ( Lublin, Gdynia i Tychy są jedynymi miastami w Polsce w których kursują trolejbusy). Ursusowskie trolejbusy zasilane są prądem z sieci trakcyjnej, gdyby jednak zanikło napięcie w sieci, trolejbusy są w stanie przejechać jeszcze 5 km dzięki zasilaniu z baterii.

W nowym Ursusie myśli się też o produkcji autobusów na prąd. Został zmontowany już prototyp, który pomyślnie przeszedł próby. Autobus może przejechać 100 km, potem trzeba naładować baterie. Jedyna w tej chwili ładowarka w Lublinie znajduje się w pobliżu zamku. Autobus jest typowo miejskim pojazdem, ale w Ursusie dąży się do opracowania takiego pojazdu, który będzie miał przebieg 450 km bez ładowania. Będzie to już pojazd międzymiastowy. Drugi autobus, ulepszony, jest obecnie montowany w fabryce.

Pamiątkowe zdjęcie przy ciągniku gigancie

Pamiątkowe zdjęcie przy ciągniku gigancie

Wreszcie w ramach współpracy z wojskiem planowane jest podjecie produkcji samochodów terenowych. Wojsko potrzebuje 880 takich maszyn.

W lubelskim Ursusie wierzą, że firma ma taką siłę, że jej marka zostanie odbudowana. I po raz trzeci Ursus nie upadnie.

Dużym sukcesem dla Ursusa zakończyły się tegoroczne targi Agrotech w Kielcach (18-20 marca). Na targach fabryka z Lublina  wystawiła prototyp ciągnika C-3150 V POWER. Był to udany debiut. Maszyna jest polskiej konstrukcji, zastosowano w niej jedynie silnik Deutza. Napis „Vigus” na kabinie oznacza polski układ przeniesienia napędu. Ciągnik wyposażony jest w skrzynię przekładniową 32×32 z rewersem elektrohydraulicznym i posiada biegi pełzające. Wstępne plany zakładają, że ciągnik wejdzie do produkcji w przyszłym roku.

Stoisko Ursusa na targach w Kielcach. Na pierwszym planie ciągnik C 3150

Stoisko Ursusa na targach w Kielcach. Na pierwszym planie ciągnik C 3150

Ursus – spacer w czasie – aplikacja mobilna

W sobotę 21.11.2015 odbyła się premiera aplikacji mobilnej URSUS – SPACER W CZASIE. Jest to mobilna aplikacja wykonana w technologi AR (rzeczywistość rozszerzona). Polega ona na nakładaniu generowanej komputerowo grafiki na obraz świata widziany kamerą smartfonu.

SpacerAplikacja zawiera archiwalne fotografie, filmy oraz nagrania wywiadów z byłymi pracownikami i pracownicami Zakładów Przemysłu Ciągnikowego Ursus. Umożliwia odbycie spacerów artystycznych po terenach byłych ZPC Ursus. Aplikacja powiązana jest ze stroną internetową stanowiącą rodzaj wirtualnego muzeum społecznego – na jego kolekcję składają się dokumentacje osobistych pamiątek oraz historii im towarzyszących związanych z pracą w zakładach, nagrania wspomnień byłych robotników i robotnic, a także inne materiały powiązane z biograficznymi narracjami o historii fabryki, miasta i dzielnicy Ursus.  Przewodnikami Spaceru będą sami byli Pracownicy zakładów (pojawiające się na wyznaczonych przez nas punktach/ stacjach a­watary).

Projekt Ursus Spacer w Czasie jest kontynuacją działań podejmowanych w Ursusie przez artystkę i pedagożkę warszawskiej ASP – Jaśminę Wójcik we współpracy z Igorem Stokfiszewskim i Izabelą Jasińską pod auspicjami Stowarzyszenia im. Stanisława Brzozowskiego.

Zobacz też w dziele Multimedia – Interaktywny spacer po Ursusie.

Powieść szpiegowska z Ursusem w tle

MMSzczytno_MAZUR_PLANSZAW Ośrodku Kultury „Arsus” przy ul. Traktorzystów odbyła się 29 października prezentacja książki Jerzego Woźniaka „Mazur”. Jest to powieść szpiegowska z Ursusem w tle. Autor książki urodził się i wychował w Ursusie, a jeden z epizodów „Mazura” rozgrywa się w przedwojennych Czechowicach.
Jerzy Woźniak – rocznik 1969 – jest synem znanych działaczy „Solidarności” ze stanu wojennego – Hanny i Waldemara Woźniaków. Sam już jako uczeń szkoły podstawowej kolportował  prasę podziemną, brał – z ojcem – udział w malowaniu napisów antyreżimowych na murach. W 1985 roku był jednym z założycieli grupy młodzieżowej „Świt Niepodległości”. W latach 90. XX wieku ukończył Wydział Nauk Społecznych na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim oraz wydział Humanistyczny Akademii Podlaskiej. Studia podyplomowe odbył na Wydziale Historycznym Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku. Od wielu lat pracuje w Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie.

Mazur

Autor książki (z lewej) i Jerzy Domżalski podczas spotkania w OK Arsus.

„Mazur” jest jego debiutem literackim. Akcja książki toczy się między lipcem 1938 roku a czerwcem 1942 roku. Bohaterem powieści jest zniemczony Mazur Georg Podborski, mieszkający w pruskim Szczytnie. Do skromnej pensji w magistracie dorabia drobnym przemytem z Chorzeli leżących już po polskiej stronie granicy. Ma to dla niego fatalne skutki. Przyłapany na kontrabandzie, szantażowany zostaje niemieckim szpiegiem. Jest to postać fikcyjna, ale mająca zdolność nawiązywania relacji z ludźmi, którzy byli pierwszoplanowymi aktorami  w  tamtych czasach. Wartka akcja książki  osadzona jest głęboko w ówczesnych realiach i opiera się na autentycznych wydarzeniach.
Wreszcie – już w czasie wojny – niemiecki szpieg zakochuje się w Polce, co kończy się dla niego obozem koncentracyjnym. Wyciągają go z niego współpracownicy z Abwehry. Razem z nimi przygotowuje zamach na Hitlera 8 czerwca 1942…

Więcej o książce i autorze można przeczytać na stronie www.ksiazkamazur.pl

Hassowie u Achera

wystawa-hassow

Wystawa w parku Achera.

Do 10 listopada czynna była w parku Achera kolejna wystawa poświęcona rodom Ursusa. Po Acherach, Grabskich i Wallach przyszła kolej na Hassów.  Wywodzą się oni z Badenii w Niemczech. Osiedlili się w Skoroszach w 1853 roku, kupując ziemię od parcelującego majątek we wsi prezydenta Warszawy Teodora Andraulta. Rodzina szybko rozrosła się. Jej członkowie mieli majątki nie tylko w Skoroszach, ale również Czechowicach, Włochach i innych okolicznych wsiach. Byli cenionymi gospodarzami.
Najsławniejszym z Hassów był Władysław, wójt gminy Skorosze w latach 1923-1930, wójt nowo utworzonej gminy Włochy w 1930 roku oraz poseł na sejm z listy BBWR w latach 1930-1935. Dziś po gospodarstwach Hassów w Skoroszach i Czechowicach nie ma śladu. Ostatnie gospodarstwo przy ul. Jagiełły należało do Antoniego Hassa.  Zostało sprzedane pod budownictwo mieszkaniowe na przełomie XX i XXI wieku, a jego właściciel przeniósł się pod Błonie.

Wystawę o Hassach – tak  jaki trzy poprzednie – przygotował Łukasz Prokop. Otwierała ją piękna sentencja z Zygmunta Glogera: „Obce rzeczy wiedzieć dobrze jest – swoje obowiązek”.

wystawa-hassow-2

Przed domem Hassów (dziś już nieistniejącym) w Skoroszach. Zdjęcie z 1948 roku.

Znikający Ursus

IMG_0222

Wystawa „Znikający Ursus ” w Parku Czechowickim podczas „Dni Ursusa”.

IMG_0220

Wojciech Świerczewski (z lewej) i Andrzej Pokrzywa włożyli wiele pracy w przygotowanie wystawy.

Ozdobą „Dni Ursusa” w  Parku Czechowickim (13 czerwca) była piękna wystawa „Znikający Ursus” przygotowana przez Harcerski Krąg Seniorów. Na 10 planszach zaprezentowano 80 zdjęć – 40 starych w sepi i 40 kolorowych  wykonanych współcześnie i pokazujących to samo miejsce, które zostało utrwalone na starej fotografii, często jeszcze sprzed II wojny światowej. Zestawienie zdjęć robiło wielkie zaskoczenie, jak w ciągu kilkudziesięciu lat zmienił się Ursus.
Można było zobaczyć obok siebie staw Drabarka i skwer przy zbiegu ulic Kościuszki i Cierlickiej, który powstał na miejscu stawu. Zdjęcie stawu Szpudy wykonane na początku lat 30. dwudziestego wiek sąsiadowało ze zdjęciem pętli autobusowej przy stacji PKP Ursus, która powstała, gdzie kiedyś był staw. Urokliwie prezentowały się zdjęcia starej stacji PKP Ursus w konfrontacji ze zdjęciami współczesnymi tego obiektu. Niedowierzanie, że tak śmiesznie wyglądał Ursus, budziły zdjęcia  zbiegu ulic Wawelskiej i Traugutta (dziś Sosnkowskiego) z pierwszych lat powojennych,  czy ulica Kościuszki na fotografii z tego samego okresu.
Zdjęcia archiwalne, prezentowane na wystawie, pochodziły z Kolekcji Pamiątek Harcerskich i od instruktorów skupionych w Harcerskim Kręgu Seniorów m.in. od sióstr Doroty Jakubowskiej-Męckowskiej i Małgorzaty Jakubowskiej-Rożen oraz Leszka Orzechowskiego. Autorzy wystawy wykorzystali też niektóre zdjęcia z mojego archiwum. Komputerowego opracowania zdjęć dokonał hm  Zdzisław Izydorczak, przywracając niektórym starym fotografiom na nowo blask. Jest nadzieja, że wystawa znajdzie  dla siebie miejsce na stałe. Być może będzie to park Achera.