Teraz Nycowie

W 2011 roku, aby przybliżyć mieszkańcom dzielnicy historię Ursusa, Urząd Dzielnicy rozpoczął organizowanie wystaw plenerowych zatytułowanych „Rody Ursusa”. Do tej pory mieliśmy okazję odbyć podróże śladami rodzin: Acherów, Grabskich, Hassów i Wallów. W piątej odsłonie zaprezentowano ciekawe losy rozrosłej rodziny Nyców. Gospodarzyli oni w Szamotach i Czechowicach. Za protoplastę ursuskiej gałęzi rodziny uważa się Walentego z Szamot. Miał on 5 synów, dwaj gospodarzyli w Szamotach – Józef i Łukasz, dwaj w Czechowicach – Piotr i Michał. Natomiast najmłodszy – Bolesław dostał wykształcenie, ukończył Szkołę Zrzeszenia Kupców przy ul. Waliców w Warszawie.

Na rozparcelowanych włościach Piotra Nyca wyrosły, w 1929 roku przy dzisiejszej ul. Faraona, pierwsze budynki powstającego osiedla Czechowice. Piotr Nyc zbudował pierwszą kamienicę czynszową w osiedlu, otworzył skład opałowy i materiałów budowlanych. Można powiedzieć, że od podstaw budował Ursus. Jego dwie córki – Maria i Krystyna, w czasie niemieckiej okupacji, były sanitariuszkami w Wojskowej Służbie Kobiet AK. Syn Józef walczył w Powstaniu Warszawskim w plutonie „Torpedy”, a najstarszy Aleksander był dowódcą plutonu w kompanii „Goplana”, utworzonej przez strażaków z OSP w Czechowicach. Najmłodszy brat Piotra – Bolesław, też strażak ochotnik, był z kolei szefem kompanii „Goplana”. Ciekawie potoczyły się losy dzieci Piotra po wojnie. Na przykład Krystyna obdarzona pięknym, sopranowym głosem, śpiewająca początkowo w chórze Cantate Deo przy parafii św. Józefa w Czechowicach, została solistką Operetki Łódzkiej. Po wyjściu za mąż używała nazwiska Nyc-Wronko.

Wystawa została otwarta 15 września na tarasie Acherówki w parku Achera (ul. Walerego Sławka 2). Będzie ją można oglądać do 10 listopada 2019 r. Wystawę przygotował Łukasz Prokop, o stronę plastyczną zadbał Piotr Margas, ja byłem konsultantem.

Nycowie podczas zjazdu rodzinego w gospodarstwie agroturystycznym w Puszczy Kampinowskiej – wrzesień 2019 rok.

Czy doczekamy się restytucji muzeum?

Przed 50 laty , we wrześniu 1969 roku, zostało otwarte Muzeum ZM „Ursus”, Uroczystość była połączona z wyprodukowaniem ćwierć-milionowego traktora. Był to ciągnik C-330.

Dziś dawne muzeum, mieszczące się w hali 270, jest od kilku lat zamknięte na kłódkę. Zwiedzać je można raz w roku – w maju z okazji Nocy Muzeów. Między właścicielem Polskim Holdingiem Obronnym sp. z o.o. (kiedyś Bumar) i władzami dzielnicy Ursus od lat trwają jałowe rozmowy o przekazanie kolekcji w ręce gospodarzy dzielnicy. Spór dotyczy wyceny kolekcji. Innej dokonał rzeczoznawca holdingu, a innej rzeczoznawca powołany przez władze Warszawy.

Ostatnio zapaliło się małe światełko nadziei. W maju, podczas zakończenia roku akademickiego na Uniwersytecie III Wieku w Ursusie, obecny na uroczystości marszałek województwa mazowieckiego Adam Strózik złożył deklarację, że włączy się w restytucję muzeum – placówki ważnej nie tylko dla lokalnej społeczności, ale również mającej znaczenie ogólnopolskie. Fabryka „Ursus” była zakładem wokół którego powstało miasto, ale też odegrała ważną role w historii polskiej motoryzacji i polskiego przemysłu maszynowego. Był to zakład, warto o tym pamiętać, który dokonał mechanizacji polskiej wsi.

Również radni klubu PiS w Radzie Dzielnicy Ursus zainteresowali się losami muzeum. W czerwcu wystąpili z listem do premiera Mateusza Morawieckiego. A ten obiecał pomoc w przywróceniu do życia muzeum.

17 lipca z inicjatywy grupy lokalnych działaczy, tworzących społeczny komitet ratowania muzeum, odbyło się w Domu Kultury „Miś” spotkanie z przedstawicielem Urzędu Marszałkowskiego woj. mazowieckiego Piotrem Cukrowskim – dyrektorem departamentu kultury, promocji i turystyki. W spotkaniu wziął udział Janusz Gmitruk – dyrektor Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego. Obecny był burmistrz dzielnicy Ursus – Bogdan Olesiński oraz jego zastępcy: Wiesław Krzemień i Kazimierz Sternik. Z okolic Bydgoszczy przyjechali członkowie Klubu Miłośników Starej Techniki Skansen Łochowice, żywo zainteresowani historią wyrobów „Ursusa”, gotowi nawet przekazać bezpłatnie muzeum ciągnik ogrodniczy C-308, produkowany w ZM „Ursus” na przełomie lat 50. i 60. XX wieku. Podobne deklaracje, bezpłatnego przekazania muzeum wyrobów fabryki, składają inni kolekcjonerzy.

W tej chwili potrzeba nie tylko wykupić eksponaty od Polskiego Holdingu Obronnego. Trzeba zapewnić budynek na cele muzealne, gdzie będzie można godnie zaprezentować dorobek ZM „Ursus” oraz miasta Ursus, dziś dzielnicy Warszawy. Rodzi się też pytanie, czy dzielnica dźwignie koszt prowadzenia takiej placówki. A może muzeum powinno działać w kooperacji z inną placówką muzealną. Są to poważne dylematy, potrzebna jest odrobina dobrej woli, aby je rozwiązać.

Uczestnicy spotkania zwiedzili, dzięki życzliwości Polskiego Holdingu Obronnego, zamknięte na co dzień Muzeum Ursusa.

Piknik historyczny

W niedzielę 23 czerwca odbył się w parku Czechowickim piknik historyczny. Świetna, letnia pogoda sprzyjała aktywnemu wypoczynkowi. Na pikniku pojawiły się tłumy mieszkańców dzielnicy.

Wielką atrakcją były repliki wyrobów fabryki Ursus-PZInż. Można było zobaczyć pierwszy polski samochód ciężarowy, tankietkę TKS, motocykl Sokół 1000 i samochód pancerny wz.29. Pokazano też kultowy samochód osobowy skonstruowany przez Tadeusza Tańskiego CWS-T2.

Na pikniku nie zabrakło akcentów związanych z rocznicą – już 43 – wydarzeń Czerwca 76.W parku swoje namioty rozstawiła Fundacja dla Ursusa, gdzie wspomnieniami dzielili się uczestnicy strajku na torach, działacze pierwszej „Solidarności” z lat 1980-81 i działacze podziemnej „Solidarności” z lat stanu wojennego. Były grupy rekonstrukcyjne. A ZOMO-wcy z tarczami i w hełmach budzili dreszczyk niepokoju wśród osób pamiętających tamte – już odległe – lata 80.

Interesujące stoisko zaprezentowała Izba Tożsamości Ursusa, a ja – po sąsiedzku – podpisywałem broszurę „Patroni ulic dzielnicy Ursus m.st. Warszawy”.

Wiele atrakcji mieli najmłodsi. Wieczór zakończył koncert zespołu „Lao Che”.

Opowieść o Czerwcu 76

Fundacja Scena Przyfabryczna i Ośrodek Kultury „Arsus”, jako gospodarze wieczoru, zapraszają na spektakl „Bunt na torach 1976”. Wystąpią artyści Teatru Scena Przyfabryczna. Projekt wspiera Muzeum Historii Polski w Warszawie w ramach programu „Patriotyzm jutra”.

Spektakl zostanie zaprezentowany 25 czerwca 2019 roku o godz. 19.00 w Ośrodku Kultury „Arsus” (sala duża). Scenariusz napisała i reżyseruje przedstawienie Joanna Godlewska.

Z uczniami o Czerwcu 76

W tym roku przypada 43. rocznica robotniczego protestu w Ursusie, Radomiu, Płocku i wielu innych miejscowościach w Polsce. 25 czerwca 1976 roku, dzień po ogłoszeniu przez premiera Piotra Jaroszewicza drakońskich podwyżek cen na żywność, robotnicy ZM „Ursus” udali się pochodem przed budynek dyrekcyjny. Nieudane rozmowy z kierownictwem fabryki doprowadziły do blokady dwóch ważnych linii kolejowych: Warszawa-Śląsk i Warszawa-Berlin. Wieczorem milicja dokonała pacyfikacji zebranych na torach. Wielu robotników dotknęły ciężkie represje.

Wydarzenia z 1976 roku władze dzielnicy Ursus postanowiły przypomnieć uczniom szkół podstawowych organizując konkurs „Młodzi o Czerwcu 76”. W tym roku jest to pierwsza edycja tego konkursu. Z czterech proponowanych kategorii uczniowie mają wybrać sobie jedną. Są to: 1) przygotowanie plakatu o 1976 roku, 2) opracowanie komiksu o 1976 roku, 3) przeprowadzenie wywiadu z uczestnikiem wydarzeń w 1976 roku, 4) przygotowanie utworu poetyckiego o Czerwcu 76.

16 kwietnia uczniowie Szkoły Podstawowej nr 382 przy ul. Konińskiej, przygotowując się do konkursu, zaprosili mnie na spotkanie, które miało pogłębić ich wiedzę o proteście robotników fabryki „Ursus”. Byłem przecież uczestnikiem strajku, a także mam na swym koncie książkę o Czerwcu 76. Koordynatorem konkursu w Szkole Podstawowej nr 382 jest pani Katarzyna Daniłow.

Opowiedziałem uczniom o wydarzeniach jakie rozegrały się przed budynkiem dyrekcyjnym i na torach. Dzieci na telebimie obejrzały unikalne zdjęcia ze strajku, a z mojego archiwum różne dokumenty: telegramy potępiające „warchołów”, list do Marka Majewskiego w więzieniu (skazany na 3 lata za próbę przepiłowania szyn i zepchnięcia elektrowozu) od rodziców i solidnie ocenzurowany, a także ówczesne „Życie Warszawy” z relacjami z masówek potępiających robotników z fabryki traktorów. Pytania od dzieci, często bardzo interesujące, zakończyły spotkanie.

Konkurs trwa do 20 maja, a jego podsumowanie i rozdanie nagród odbędzie się 23 czerwca w Parku Czechowickim.

Gala Niepodległości

Zbliżająca się 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości była okazją do zorganizowania w Ośrodku Kultury Arsus Galii Niepodległości. Wzięły w niej udział władze dzielnicy z burmistrz Urszulą Kierzkowską i wiceburmistrzami Wiesławem Krzemieniem i Kazimierzem Sternikiem. Podczas uroczystości kilkanaście osób wyróżniono pamiątkowymi medalami „Zasłużony dla dzielnicy Ursus”. Znalazłem się w gronie tych osób.
Gali Niepodległości towarzyszyło otwarcie wystawy „Kobiety Niepodległej”. Zaprezentowano na niej kilkanaście sylwetek Polek, ważnych dla naszej historii na przestrzeni ostatnich stu lat. Wystawę przygotowali Łukasz Prokop i Piotr Margas. Dla trzech sylwetek kobiet, związanych z Ursusem: Władysławy Włoczewskiej, Jadwigi Lesnobrodzkiej i Zofii Wojciechowskiej-Grabskiej przygotowałem teksty i dokonałem wyboru zdjęć z mojego archiwum.

Promocja „Dziejów Ursusa w zarysie”

W sobotę 29 września w Parku Czechowickim miał miejsce piknik historyczny zorganizowany przez Urząd Dzielnicy Ursus z okazji 100 lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. W specjalnie ustawionym namiocie została zaprezentowana moja najnowsza książka „Dzieje Ursusa w zarysie”. Spotkanie poprowadził historyk Robert Gawkowski, pasjonujący się dziejami sportu i sąsiednich Włoch. Wśród licznych gości, którzy przyszli na spotkanie nie zabrakło władz dzielnicy: burmistrz Urszuli Kierzkowskiej i jej zastępców Wiesława Krzemienia i Kazimierza Sternika. Promocja książki o Ursusie świetnie wpisała się w atmosferę pikniku z okazji 100 lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Przecież fabryka „Ursus” była jednym z najważniejszych zakładów przemysłowych II Rzeczpospolitej i powojennej Polski.

Mural na „Arsusie”

Część budynku Ośrodka Kultury „Arsus” pokrył mural przedstawiający historię fabryki „Ursus”. Mural powstał dzięki inicjatywie „Fundacji dla Ursusa”, której prezesem jest Zbigniew Janas. W ten sposób uczczono 100. lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Przy okazji przypomniano, że w tym roku mija 125 lat od powstania zakładu przemysłowego przy ul. Siennej 15 w Warszawie – protoplasty przyszłej fabryki traktorów.

Symboliczna uroczystość odsłonięcia muralu odbyła się 4 września. Nie przypadkiem. Jest to dzień ważny w historii „Solidarności”. 4 września 1980 roku przed budynkiem dyrekcyjnym ZPC „Ursus”, w sąsiedztwie nieistniejącego już dziś basenu kąpielowego, odbyło się spotkanie przedstawicieli kilku warszawskich zakładów pracy na którym powołano Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Mazowsze”. Dwa tygodnie później wszedł on do NSZZ „Solidarność” jako Region „Mazowsze”.

W uroczystości wzięli udział m.in. wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, burmistrz dzielnicy Ursus Urszula Kierzkowska, jej zastępcy Wiesław Krzemień i Kazimierz Sternik, szef fabrycznej „Solidarności” przed stanem wojennym Zbigniew Janas. Gratulacje odbierali wykonawcy muralu Łukasz Prokop i Adam Walas. Moja skromna osoba była konsultantem historycznym powstającego dzieła.

Dzieje Ursusa

Urząd Dzielnicy Ursus m.st. Warszawy wydał – w krótkim czasie – kolejną książkę poświęconą naszej małej Ojczyźnie. Po „Ursus to tutaj wszystko się zaczęło” i „Sportowych dziejach Ursusa” do rąk Czytelników trafiają „Dzieje Ursusa w zarysie”, których jestem autorem. Książka liczy 202 strony, znalazły się w niej unikalne zdjęcia nigdzie do tej pory nie publikowane. Ozdobą publikacji są dwa plany – miasta Ursusa z około 1960 roku i plan fabryki „Ursus”z początku lat 90. ub. wieku. Ten ostatni, gdy po fabryce w Ursusie nie ma prawie śladu, ma szczególną wartość.
Książka – będąca syntezą dziejów Ursusa – mogła powstać dzięki moim wcześniejszym pracom monograficznym. We wstępie do książki czytamy: „Praca nad poznaniem różnych jednostkowych wydarzeń z przeszłości Czechowic, Gołąbek, Skoroszy i Szamot opłacała się. To, co pisałem, powoli zaczęło układać się jak puzzle, w całość, wypełniało puste miejsca w historii naszej małej Ojczyzny – od średniowiecza po dzień dzisiejszy. Nadszedł więc odpowiedni czas, aby pokusić się o napisanie syntezy tych dziejów. Oczywiście, pamiętając, jak ważna rola miastotwórcza przypadła fabryce „Ursus”, której już nie ma w dzielnicy”.
Oficjalna prezentacja książki będzie miała miejsce we wrześniu. Połączona będzie z odsłonięciem na budynku Urzędu Dzielnicy (kiedyś budynku dyrekcyjnego ZPC „Ursus”) kultowego neonu przedstawiającego ciągniki rolnicze produkowane w zakładach. Neon ten kilkanaście lat temu bezmyślnie zniszczono, jakby chcąc zaorać wszystko co zostało po fabryce. Pamięć o zakładach traktorowych jest jednak silnie zakorzeniona wśród mieszkańców średniego i starszego pokolenia. Dlatego walka o przywrócenie neonu na budynku kończy się sukcesem. Dla nowych mieszkańców dzielnicy neon będzie pierwszym krokiem do poznania przeszłości miejsca w którym próbują się zakorzenić.